LECZENIE ZESPOŁU JELITA DRAŻLIWEGO – MEDYCYNA KONWENCJONALNA VS. MEDYCYNA NATURALNA

Gdy pojawiają się problemy z trawieniem, jednym z pierwszych kroków jakie powinniśmy zrobić jest udanie się do lekarza pierwszego kontaktu, celem uzyskania skierowania na odpowiednie badania. Tylko dzięki przeprowadzeniu odpowiednich badań diagnostycznych jesteśmy w stanie ustalić, czy nie chorujemy na poważne schorzenia układu pokarmowego, które mogą nawet zagrażać naszemu życiu.

Najczęściej jednak taka wizyta u lekarza kończy się tym, że opisane dolegliwości zostają zdiagnozowane jako Zespół Jelita Drażliwego, po czym zapisuje się nam lekarstwa, które mają za zadanie zlikwidować objawy tej choroby. Dalsza diagnostyka bardzo często zostaje pominięta, a chorujący zostaje jedynie z nadzieją, że przepisane tabletki pomogą pozbyć się uciążliwych dolegliwości.

ZESPÓŁ JELITA DRAŻLIWEGO – MEDYCYNA KONWENCJONALNA VS. MEDYCYNA NATURALNA

Tego wpisu nie dedykuję ani zagorzałym wielbicielom medycyny konwencjonalnej, ani wielbicielom medycyny naturalnej. Jestem przekonana, że tylko połączenie medycyny konwencjonalnej z metodami medycyny naturalnej jest w stanie przynieść nam realne efekty. Z doświadczenia jednak wiem, że w gabinecie lekarskim często robi się z nas króliki doświadczalne, przepisując lekarstwa bez właściwego rozpoznania. Rzadko kieruje się zdiagnozowaną na Zespół Jelita Drażliwego osobę na dalsze badania, jak testy na nietolerancje pokarmowe, SIBO itp. Natomiast medycyna naturalna traktowana jest bardzo pobłażliwie, a w gabinecie lekarskim bardzo rzadko usłyszymy, że powinniśmy się nią zainteresować i wdrożyć ją w życie.

Dlatego też tak ważne jest, aby znaleźć lekarza, który nie będzie uważał, że jego rola skończyła się po zapisaniu nam pierwszych, lepszych lekarstw. Lekarza, który pokieruje nas na odpowiednie badania, a także poprowadzi przez cały proces leczenia, wskazując nam różne metody odzyskania zdrowia, także tych z dziedziny medycyny naturalnej. Zanim jednak do takiego trafimy, myślę że warto zgłębić temat samodzielnie, aby wiedzieć jakie mamy możliwości.

JAK LECZY MEDYCYNA AKADEMICKA?

Do najczęściej przepisywanych lekarstw przy tej chorobie należą blokery kwasów (inhibitory pompy protonowej, IPP) oraz antybiotyki na Helicobacter pyroli. Chociaż odnotowano historie sukcesu leczenia wyżej wymienionymi, to jednak w co drugim przypadku są one stosowane przez lekarzy zbyt długo i bez właściwego rozpoznania. Bycie królikiem doświadczalnym to nic fajnego, tym bardziej, że jak wszyscy wiemy każde przepisane lekarstwo ma jakieś skutki uboczne. Jakie?

Sztuczne ograniczanie kwasowości przez dłuższy czas powoduje szereg negatywnych skutków w postaci możliwości zagnieżdżenia się w przewodzie pokarmowym niechcianych bakterii, co w konsekwencji prowadzi do niekorzystnej przemiany całego mikrobiomu. Ponadto w jednym z badań naukowych wykazano, że już po 8 tygodniach organizm zaczyna sam bronić się przeciwko blokadzie kwasów, reagując nadprodukcją hormonu wspierającego ich wytwarzanie. Udowodniono także, że nawet jeżeli w trakcie brania blokerów kwasów, w jakimś stopniu pozbędziemy się nękających nas dolegliwości, to odstawienie ich spowoduje wystąpienie objawów odstawiennych w postaci zupełnie nowych dolegliwości układu pokarmowego. Mało tego jednym ze skutków ubocznych mogą być bóle brzucha, brak apatytu, nudności, biegunka, a także braki witaminy B12, co z kolei może być szkodliwe dla układu nerwowego. Czy więc te lekarstwa to dobry pomysł, gdy mamy Zespół Jelita Drażliwego? (prof. dr Andreas Michalsen, Leczenie siłami natury. Lekarz w obronie medycyny naturalnej. Co naprawdę pomaga)

JAK LECZY MEDYCYNA NATURALNA?

ZIOŁOLECZNICTWO

Właściwościami ziół i przypraw powinna zainteresować się każda osoba mająca problemy z układem trawiennym. Przy zespole jelita drażliwego na bóle i skurcze polecany jest olej z mięty pieprzowej w kapsułkach, herbata z melisy lub wywar z karczochów. Przy wzdęciach zalecane są krople z kopru włoskiego, kminu oraz anyż. Na rozwolnienie za pomocną uważana jest mirra, a w przypadku zatwardzenia łupiny nasion babki jajowatej. Na wszystkie te schorzenia pomocna jest także kurkuma. Z kolei wyciągi z ubiorka gorzkiego, jak również z rumianku popychają „propulsję”, a więc przenoszenie dalej pożywienia z żołądka. Natomiast kleik z siemienia lnianego uspokaja podrażnioną śluzówkę. To tylko niektóre z przypraw i ziół, których stosowanie może być pomocne przy chorobach układu pokarmowego.

O ziołach i sposobach, które wypróbowałam i które realnie mi pomogły pisałam tutaj: SPOSOBY NA RÓŻNE DOLEGLIWOŚCI ŻOŁĄDKOWE: PROBLEMY Z TRAWIENIEM, ZAPARCIA I WZDĘCIA. Z całą pewnością jest ich więcej i nie na każdego podziałają moje sposoby.

Warto interesować się ziołolecznictwem, ale trzeba pamiętać, że:

Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę.”(Paracelsus – niemiecki lekarz, jeden z prekursorów nowoczesnej medycyny). 

Najczęściej spotykam osoby, które nie doceniają właściwości ziół i albo stosują je bez konsultacji lub wcale, a trzeba mieć na uwadze, że nieumiejętnym ich zastosowaniem można zrobić sobie krzywdę. Dlatego też osobom, które nie mają żadnego doświadczenia w temacie lub po prostu boją się, że same nie ogarną tematu zalecam udanie się do doświadczonego specjalisty, który pomoże dobrać odpowiednie zioła i ich dawkę.

PROBIOTYKI

Jedną z przyczyn dolegliwości ze strony układu pokarmowego jest niewłaściwa flora bakteryjna. Z różnego rodzaju badań wynika, że zastosowanie probiotyków jest skuteczną terapią przy Zespole Jelita Drażliwego. Zalecane szczepy to bakterie kwasu mlekowego (Lactobacililus), Bifidobacterium, Escherichia coli Bosse, paciorkoweic kałowy (Enterococcus faealis) lub kwas chlebowy. Jednakże nie polecam samodzielnego dobierania sobie szczepów bakterii, ponieważ niektóre z nich mogą zaostrzyć dolegliwości. Tu również zalecałabym znalezienie odpowiedniego specjalisty i wykonanie badań, dzięki którym sprawdzimy w jakim stanie znajdują się nasze jelita i bytująca w nich mikroflora.

MEDYCYNA MIND-BODY

Jak wiadomo przewód pokarmowy oplata sieć nerwów, dlatego właśnie jest on wrażliwy na różnego rodzaju procesy psychosomatyczne. Bagatelizowanie sygnałów przeciążenia organizmu i nieumiejętność redukowania stresu ma bardzo duży wpływ na schorzenia układu pokarmowego. Osoby, które zmagają się z chorobami układu pokarmowego najczęściej nie potrafią w Work-Life Balance. Przyznam się bez bicia, że ja sama mam spore zaległości w tym temacie. Pogodzenie studiów z pracą i zajęciami dodatkowymi, a także nieustanne parcie na wyniki raczej nie sprzyjały temu, abym wówczas myślała, że czas zrobić coś dla siebie, dla swojego ciała.

Właśnie z tego powodu, osoby zmagające się z dolegliwościami ze strony układu pokarmowego powinny przemyśleć i wdrożyć w swoje codzienne życie: zabiegi relaksujące, takie jak medytacja, joga, ćwiczenia oddechowe. I wiem jak to strasznie może brzmieć dla osoby, która do tej pory była bardzo aktywna i jakoś pomysł z praktykowaniem jogi wydaje się niemożliwy do wykonania. Warto jednak zainteresować się tematem, bo to działa.

I jeżeli nie joga dwa razy w tygodniu, to może chociaż masaż raz w miesiącu? Rower z koleżanką w słoneczny dzień? Miesiąc tematyczny w stylu – próbuję różnych aktywności i sposobów np. styczeń – joga, luty – masaże, marzec – spacery, kwiecień – slow jogging, itp. Na pewno warto sprawdzić, jakie zajęcia odbywają się w poszczególnych miesiącach w zamieszkiwanych przez nas miastach, czy są jakieś małe grupki osób, które stosują interesującą nas metodę? Ja właśnie przymierzam się do zrealizowania pomysłu z masażem raz w miesiącu 🙂

ODŻYWIANIE

Niewłaściwe odżywianie to również przyczyna schorzeń układu pokarmowego, ale także sposób aby zdrowie odzyskać. Gdy nękają nas dolegliwości układu pokarmowego powinniśmy skupić się na dostarczeniu sobie pełnowartościowego pożywienia, które uzupełni wszelkie brakujące witaminy i minerały. Wiem, że tu łatwo wpaść w paranoję, bo bombarduje się nas sprzecznymi informacjami na temat cudownych diet, jedzenia i jego wpływu na zdrowie.

First thing firstzrobić badania, dzięki którym ustalimy, czy rzeczywiście brakuje nam witaminy D, żelaza, czy może czegoś innego oraz czy mamy jakieś nietolerancje. Po drugie – znaleźć osobę, która te wyniki zinterpretuje i ustali nam właściwą dietę.

Tu również warto wiedzieć, że bardzo dobre wyniki zaobserwowano w grupie osób odżywiających się zgodnie z zasadami ajurwedy oraz na tak zwanej diecie FOODMAP. W pierwszej kolejności poleca się najpierw redukcję fruktozy, ponieważ już przy pięćdziesięciu gramach fruktozy dziennie wiele osób zaczyna cierpieć na problemy z trawieniem. W drugiej kolejności zaleca się rozciągniętą w czasie rezygnację z glutenu. Z tym, że bardzo często zdarza się, że osoby przewlekle zestresowane, po zastosowanej antybiotykoterapii lub przebytej infekcji, nabywają tymczasowej nietolerancji na gluten. Jeżeli po okresowej eliminacji glutenu okaże się, że dobrze go tolerujemy, to nie dajmy sobie wmówić, że glutenu już nigdy w życiu nie powinniśmy spożywać. W ogóle obecność glutenu w diecie osoby chorującej na Hashimoto to temat rzeka – być może na inny wpis.

AKUPUNKTURA

Medycyna Chińska, kładąca ogromny nacisk na personalizację zaleceń dietetycznych, ziołoterapię, a także uznająca czynniki emocjonalne jako istotną przyczynę chorób ma wiele do zaoferowania chorym cierpiącym na Zespół Jelita Drażliwego. Jedną z metod leczenia, zdobywającą rosnącą popularność jest akupunktura. Potwierdzają to wyniki badań, np. opublikowana przez World Journal of Gastroenterology w 2014 roku metaanaliza, która wskazuje, że akupunktura daje istotną klinicznie kontrolę objawów Zespołu Jelita Drażliwego(źródło).

CIEPŁO

I tu Was pewnie zaskoczę, bo sama byłam zaskoczona i nie przypuszczałam, że na Zespół Jelita Drażliwego może być pomocne CIEPŁO. Z badań wynika, że ciepło uspokaja wegetatywne nerwy przewodu pokarmowego. Chociaż sposób działania hipertermii nie jest do końca jasny, to przeprowadzone testy jasno wykazały skuteczność tej terapii. Jak można sobie pomóc? Nie wiem czy przepadacie za kąpielami w wannie, bo ja do tej pory wytrwale uskuteczniałam jedynie prysznice. W wannie było za ciepło, za długo i bez sensu. A okazuje się, że gorąca kąpiel to jedna z metod medycyny naturalnej (tzw. kąpiele Schlenz, od nazwiska austriackiej lekarki medycyny naturalnej). Kąpiele te można robić w domu: zaczyna się od temperatury wody o temperaturze 37 stopni, a potem dolewa się coraz więcej gorącej wody, aż do granicy własnego dobrego samopoczucia. Taka kąpiel powinna trwać od dwudziestu do trzydziestu minut. Innym rodzajem hipertermii jest sauna, ale ponieważ woda lepiej przewodzi ciepło niż powietrze, to gorąca kąpiel działa intensywniej.


I tyle na dzisiaj. Znaliście wszystkie wymienione powyżej metody medycyny naturalnej pomagające uporać się z Zespołem Jelita Drażliwego? A może znacie jeszcze jakieś? Koniecznie dajcie znać!