PODSUMOWANIE MARCA

Jak to jest z tym czasem ? Kiedyś godziny wypełnione obowiązkami płynęły mi strasznie wolno. Ostatni miesiąc chociaż do granic możliwości wypełniony był różnymi zadaniami i obowiązkami, to zupełnie nie wiem kiedy mi zleciał. Życie przyśpieszyło mi co najmniej trzykrotnie.

PODSUMOWANIE MARCA

PRACA

Wcześniej myślałam, że jeżeli chodzi o pracę zawodową, to powinnam zadowolić się mniejszym złem. W końcu jej celem jest zarobienie pieniędzy, więc drobne niedogodności powinny być spychane na dalszy plan. Całe to gadanie o pracy, która jest jednocześnie pasją wydawało mi się mrzonką dla marzycieli. Po lekturze książki „Skazany na sukces. Znajdź pracę marzeń”,wiem, że pasja, radość, stabilizacja finansowa i godziny pracy dopasowane do naszego stylu życia mogą iść ze sobą w parze. Nie przekonałabym się jednak o tym, gdyby nie pewne wydarzenia, o których pisałam w poprzednim podsumowaniu…

ROZWÓJ

W marcu postawiłam przed sobą kilka wyzwań i dziś mam zamiar się z nich rozliczyć. Tutaj możecie zobaczyć nad czym pracowałam [KLIK].

wyzwania marcowe

Najlepiej poszło mi ze śledzeniem wydatków i prowadzeniem dziennika żywieniowego. W tej części byłam bardzo systematyczna, dzięki czemu wiem, dlaczego tak wolno buduję masę mięśniową (za mało białka) i wiem już też, w jakich kategoriach najczęściej pozwalam sobie na zachcianki (książki). Dzięki tej wiedzy mogę ustalić sobie budżet na kolejne miesiące. Mam zamiar też w dalszym ciągu spisywać wydatki, bo zauważyłam, że bardziej się wówczas kontroluję. Fitatu też zostaje. W byciu regularną pomogło mi ustawienie sobie przypomnienia na 22:00, aby codziennie pamiętać, że mam wpisać jedzenie i wydatki, tam gdzie powinny być zapisane 🙂

Godzinę z językiem realizowałam słuchając podcastów Amy Porterfield i lekcji na Skillshare, po których spisywałam sobie nowe słówka do mojego Planera Nauki Angielskiego, który był moją radochą w marcu.

Ćwiczenia w domu – 10 min. pośladki i 10 min. brzuch – w tej części było trochę gorzej, nawet bardzo nieregularnie, ale dzięki wyzwaniu ćwiczyłam w domu trochę częściej niż wcześniej. Korzystałam z filmów udostępnionych przez Sylwię Szostak. Udało mi się nawet poćwiczyć jogę parę razy ze Portal Jogi, które odkryłam przeglądając Instastory Lifemanagerki. Miesiąc abonamentu kosztował mnie tylko 7 zł, więc żal było nie skorzystać.

O suplementach i czasie na relaks aż wstyd wspominać. W dalszym ciągu uczę się jak ogarnąć moją nową rzeczywistość bez pracy na etacie i jestem na etapie wypracowywania sobie najlepszego dla mnie rytmu dnia.

Całkiem przypadkiem za to wpadłam na pomysł nowego cyklu na blogu, jakim jest POSZUKIWANIE WŁASNEGO STYLU WNĘTRZARSKIEGO. Pisanie nowych postów z tej serii było niesamowitą przyjemnością, dlatego postów w tym temacie powstało w marcu aż pięć (linki poniżej).

W ramach poszukiwania własnego stylu wnętrzarskiego napisałam też post o 3 DIY, które zrobię na wiosnę. Jedno z trzech zaplanowanych DIY zostało już w 100 % ukończone (słoiki z ziołami). Nad pozostałymi jeszcze muszę trochę popracować.

DIETA

Idealnie nie było, ale dzięki Fitatu wiem już gdzie popełniam błędy. Wiosna idzie wielkimi krokami, więc mam nadzieję, że kwiecień sprzyjać będzie motywacji do zdrowszego jedzenia i większej kontroli gdy pojawiają się zachcianki. Dałam sobie trochę „na luz” zimą, ale paradoksalnie czuję się obecnie trochę lepiej. Mój brzuch aż tak nie wariuje, chociaż minusem jest to, że udało mi się przybrać trochę na wadze 😛

KSIĄŻKI

W marcu pofolgowałam sobie z zachciankami książkowymi, ale zakupy w Biedronce sprawiły, że nie „poleciałam” tak bardzo z budżetem. Dzięki skorzystaniu z jednej z Biedronkowych promocji udało mi się zakupić trzy książki w cenie 16 zł !

Przeglądając Instagram odkryłam wydawnictwo Preston Publishing, które publikuje wg mnie fantastyczne książki do nauki języków. Skusiłam się na dwie ich pozycje, a były nimi Niemiecki w tłumaczeniach i Planer do nauki angielskiego.

W marcu udało się skończyć książkę „Skazany na sukces. Znajdź pracę marzeń”, o której pisałam TUTAJ. Obecnie jestem w trakcie czytania Znajdź w życiu sens. Emily Esfahani Smith, o której z całą pewnością napiszę wkrótce więcej oraz biografii Ani Przybylskiej.

FILMY

Cieszę się, że jakiś czas temu postanowiłam sobie oglądać filmy z większą atencją. Wcześniej robiłam to przy okazji wykonywania innych czynności i nigdy nie pamiętałam, o czym był dany film.

W ramach wyzwania „Czas na relaks” udało się obejrzeć The Crown, który okazał się jednym z najpopularniejszych seriali na Netflixie i który gorąco polecam. Nie dość, że jest bardzo ciekawy, to jeszcze miałam okazję dowiedzieć się czegoś o historii Anglii, której nie znałam i z którą nie dane mi pewnie byłoby się zapoznać, gdyby nie ten serial. Nie zdawałam sobie sprawy, że mąż Królowej Elżbiety to dość kontrowersyjna osoba. Jego bezpośredni sposób bycia i cięty żart sprawiał, że każdy odcinek był jeszcze ciekawszy 🙂

Grace&Frankie z legendarną Jane Fondą okazał się też fajnym „odmóżdżaczem”. Oglądałam, gdy nie miałam ochoty myśleć o niczym. Swoją drogą jestem pod wrażeniem z jaką godnością starzeje się ta aktorka. Oglądając ten serial zdałam też sobie sprawę, że bardzo podoba mi się styl ubierania się tej Pani. Coraz bardziej przekonuję się, że ponadczasowe, klasyczne stroje pasują mi najbardziej i obecnie przyglądam się mojej szafie z zamiarem zrobienia sobie w niej wiosennych porządków 🙂

Zaczęłam oglądać też Nastoletnią Marię Stuart, która niestety z każdym odcinkiem podoba mi się coraz mniej. Na wieczorze rodzinnym z przyjaciółmi udało obejrzeć się „Jeszcze większe dzieci”, do którego nie miałam przekonania, a okazał się lekką i naprawdę zabawną komedią z rodzinnym przesłaniem. Totalnie za to nie przypadł mi do gustu serial Jane the Virgin. Już od pierwszego odcinka zraziła mnie wenezuelska fabuła.

WPISY Z MARCA

WNĘTRZA I DIY

  • Mieszkanie Anne Lauvhaug [KLIK]
  • Mieszkanie Morgan Ford [KLIK]
  • Mieszkanie Kathariny [KLIK]
  • 3 DIY  w stylu rustykalnym, które zrobię na wiosnę [KLIK]
  • 2 instagramowe konta dla pasjonatów oszałamiających wnętrz [KLIK]

ROZWÓJ

  • Wyzwania marcowe – dieta, ćwiczenia, nauka, relaks [KLIK]
  • Skazany na sukces. Znajdź pracę marzeń – wnioski [KLIK]
  • Shareweek 2018 – 3 osoby, które zmieniły moje życie [KLIK]

ORGANIZACJA

  • Gdy Pomodoro nie działa – wypróbuj Toggl [KLIK]
  • Aplikacje do zarządzania projektami [KLIK]

A Wam co udało się zdziałać w marcu ? Jakie macie postanowienia na kwiecień ?