POMYSŁ NA STYL: MIESZKANIE OLIWII

Nie da się ukryć, że w ostatnim czasie mamy modę na wszystko co naturalne. Ta moda niesamowicie przypadła mi do gustu i mam nadzieję, że nigdy nie przeminie. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że ten styl jest mi najbliższy od bardzo, bardzo dawna, tylko że wcześniej pod natłokiem innych trendów i próbach nadążania za nimi nie byłam tego świadoma. Coraz więcej osób i coraz więcej głosów słyszę przeciwko social mediom, w tym przeciwko Instagramowi. Osobiście czuję niesamowitą wdzięczność za jego powstanie, bo gdyby nie zrodził się na niego pomysł, to chyba nie miałabym okazji zobaczyć takiej ilości mieszkań i w ten sposób poznać swoje upodobania. Kolejne mieszkanie, które zapisuję tu sobie w bazie mieszkaniowych inspiracji należy do Oliwii, która prowadzi konto @oliv.home

oliv.home

 MIESZKANIE OLIWII – Co mi się w nim podoba ?

Właśnie zdałam sobie sprawę, że to pierwsze mieszkanie z Polski, które publikuję tu na blogu 🙂 No i drugie, które przykuło moją uwagę tarasem 😀  Jest jeszcze coś co wyróżnia to miejsce… 🙂 Przefenomenalny kotek, którego Oliwia nazywa Belzebubem, a który robi czasem tak zbójeckie minki, przez które sama coraz częściej zastanawiam się nad przygarnięciem jakiegoś kociaka (polecam zajrzeć na Instastory Oliwii, gdzie często pojawiają się fotki z dzikimi minkami tego kociego łobuziaka :))

kot oliv.home

W SALONIE…

Nigdy nie pomyślałabym, że połączenie beżu z jasną podłogą będzie wyglądać tak ładnie. Pierwsze skojarzenie jakie mam patrząc na zdjęcia salonu to skojarzenie z polską plażą z wydmami i laskiem. Chociaż mieszkam praktycznie nad morzem, to ten widok nie jest w stanie mi się znudzić i odpoczywam dopiero przy wodzie – morzu konkretnie 🙂 Myślę więc, że dla fanów morza i czystej plaży takie kolory to spełnienie marzeń i przedłużenie pobytu nad wodą. Mało tu kontrastów w postaci czerni i bieli, więc nie podejrzewałabym siebie, że mieszkanie aż tak przypadnie mi do gustu, że będę chciała wciąż i wciąż wpatrywać się w te zdjęcia. No, ale tak się właśnie stało 🙂 Konto na Instagramie Oliwii zostało jednym z moich ulubionych, których aktualizacje i starsze fotki oglądam niemalże codziennie.

W JADALNI…

Zdjęcia tej części mieszkania pokazują niebanalną podłogę, której nie widziałam jeszcze u nikogo. Wydaje się, że jest to deska podłogowa, ale wzór przypomina naturalne, nieobrobione drewniane deski w dawnych wiejskich chatach 🙂 Ten kto stworzył ten wzór powinien dostać jakąś nagrodę, a Oliwia kolejną za wybór tego fenomenu podłogowego 🙂

 W KUCHNI…

Jako fanka turkusowego i bieli zakochałam się w różowych dodatkach w kuchni Oliwii 🙂 Śmiem twierdzić, że mało osób zdecydowałoby się na ten kolor w kuchni. Sprzętu kuchennego w kolorze różowym nie widziałam jeszcze u nikogo, a okazuje się, że w aranżacji by Oliwia to połączenie wyszło fenomenalnie 🙂 No i ananas na parapecie 😀 Kradnę pomysł do siebie 😉

KUCHNIA OLIV.HOME

W SYPIALNI…

Czy widzicie lampkę nocną ? 🙂 Takiej też nie widziałam nigdzie. Kojarzy mi się ze starymi latarniami morskimi. Niesamowite jak można drobnymi elementami uzyskać konkretny klimat jakiegoś miejsca. Nie potrzebne są wielkie fototapety, czy malowanie mieszkania na niebiesko, aby uzyskać klimat morski.

Uwagę zwraca też lampa sufitowa. Będąc w sklepie pewnie nie skusiłabym się na jej zakup… no i zrobiłabym błąd.

W ŁAZIENCE…

Nie wiem czy to świeczki w kształcie drewienek, czy po prostu drewienka pocięte i ustawione na półeczce. Pomysł również godny uwagi. Od dłuższego czasu staram się znaleźć fajne drewno do pocięcia na deseczki a’la podstawki. Teraz napaliłam się jeszcze na słupki z drewienek, które można użyć jako dekorację pomieszczenia po prostu stawiając je na półce. Drewno kominkowe niestety już się skończyło, więc nie wiem czy nie będę musiała poczekać do następnej zimy 🙁

NA TARASIE…

Na Instastory Oliwii wyczytałam, że Dorota Szelągowska porównała taras Oliwii do połączenia nadmorskiej plaży z marzeniem o dalekich podróżach. W 100 % się z tym zgadzam! Moją uwagę przykuły oczywiście palety, które służą jako siedzisko na tarasie. Często spotykam takie meble z palet w bardziej wymyślnych kompozycjach pociętych i poskładanych przez stolarza. Sama chciałabym sobie takie zrobić na balkonie, ale raczej bez pomocy jakiegokolwiek fachowca. Ława Oliwii wygląda jakby nie wymagała dużej ilości czasu na jej złożenie – ot dwie palety na dole i jedna w pionie jako podparcie – GENIALNE! Niby proste, a tak sobie skomplikowałam tą czynność w głowie, że moje palety leżą w piwnicy już drugi rok 😀


A co Wam najbardziej podoba się w tym mieszkaniu ??