LISTA NOWOROCZNYCH POSTANOWIEŃ [2018] kilka tricków na ich realizację

Lista noworocznych postanowień, to coś co robię co roku. Do tej pory jednak z mniejszym lub większym skutkiem udawało mi się ją realizować. W każdym razie, co roku miałam wrażenie, że starałam się niewystarczająco, bo pomimo, że aktywnie działałam w kierunku ich realizacji, to żaden z nich nie był zrealizowany w 100 %. Postanowiłam bardziej się do tego przyłożyć, ale też zadbać o narzędzia, które mi w tym pomogą….

LISTA NOWOROCZNYCH POSTANOWIEŃ

1. PRACOWAĆ ZDALNIE

Praca, którą wykonywałam przez ostatnie 10 lat przestała sprawiać mi satysfakcję. Czułam się jak roślina, którą ktoś przesadził i umieścił w ciemnym lesie, choć tak naprawdę potrzebuje ona dużo Słońca. Jak to mawia Ania Kęska, przyzwyczaiłam się do mojego „chujowo, ale stabilnie”. Nadmiar kortyzolu jaki fundował mi Szef, sprawiał że miałam ochotę zniknąć, wyparować…. aby już więcej się tak nie czuć. Nie byłam w stanie skupić się na niczym, ani na pracy, ani na przyjemności. Moje życie prywatne zostało poważnie zachwiane. Było wręcz mitem, bo myślami byłam wciąż w pracy.

Z początkiem tego roku, z przyczyn zdrowotnych musiałam odpuścić sobie tę pracę. Chociaż decyzja ta była ciężka i spowodowała wielkie poczucie zagrożenia w mojej głowie, wiem, że muszę iść dalej. Marzy mi się praca z domu i nawet podjęłam już pierwsze kroki w tym kierunku. Trzymajcie więc kciuki, aby to postanowienie udało mi się zrealizować.

2. OGARNĄĆ SIĘ FINANSOWO

Nie mam żadnych długów, ani innych zobowiązań. Mam raczej na myśli kilka kroków, które chodziły mi wcześniej po głowie, a których nie udawało się wdrożyć przez brak czasu.

  1. Założyć sobie i mamie konto IKZE.
  2. Odkładać co miesiąc ustaloną kwotę na konto oszczędnościowe.
  3. Zbudować sobie kolejne źródło pasywnych dochodów.

3. USZCZELNIĆ JELITA, NAPRAWIĆ ODPORNOŚĆ

Celowo nie napisałam czegoś w stylu „zdrowe odżywianie”, bo do tego wora można wrzucić dużo czynności, a nie chcę sobie sama podkładać kłód pod nogi. Wiem już jak to się kończy u mnie z takimi postanowieniami. Gdy ciągniesz zbyt wiele srok za ogon, to w garści nie masz tak naprawdę żadnej. Wybrałam sobie więc swoje SROKI 🙂 Pod „uszczelnić jelita i naprawić odporność” kryje się tak naprawdę wiele zadań, w których chcę być systematyczna i nie potrzebuję wyszukiwać sobie kolejnych, bo nic mi z tego nie wyjdzie.

4. SYSTEMATYCZNA AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA

W zeszłym roku wymyśliłam sobie, że chciałabym mieć ciało Alexii Clark 🙂 Wpiszcie sobie tą Panią w wyszukiwarkę. Jest to taka nasza Ewa Chodakowska zza oceanu. Chociaż wiem, że byłabym w stanie osiągnąć ten cel, to teraz już wiem, że nie do końca sprawiłoby mi to satysfakcję. Cieszy mnie regularność w aktywności fizycznej i zdrowe gotowanie. Nawet w ciągu ostatnich kilku miesięcy udaje mi się systematycznie 3 razy w tygodniu chodzić na siłownię. Cieszy mnie to, że moje ciało jest silne i umięśnione, ale bardziej od tego cieszą mnie inne sprawy: mój towarzysz na siłowni, możliwość kontaktu z naturą (latem), to jak się czuję po wysiłku fizycznym. Od dawna chodzi mi po głowie spróbowanie też innych aktywności zamiast siłowni. Są to:

  1. Taniec
  2. Joga
  3. Szpagat

W tym roku więc zamierzam wypróbować każdą z tych aktywności. Zacznę chyba od zapisania się na jogę, bo mój układ nerwowy podpowiada mi, że potrzebuje bardzo wyciszenia…

5. POSPRZĄTAĆ STRYCH

Postawiłam sobie taki cel już dość dawno, jednak zajmuję się strychem, gdy akurat mi się przypomni, więc jestem jakby w połowie drogi. Denerwuje mnie to strasznie, bo powinnam już uwinąć się z tym dawno, odhaczyć na liście i stawiać sobie inne cele. Drogą do spełnienia tego postanowienia jest po prostu ustalenie sobie czasu i zajęcie się JEDNĄ RZECZĄ (strychem) na raz. Inaczej się nie da…

6. SYSTEMATYCZNA NAUKA ANGIELSKIEGO I NIEMIECKIEGO

Nie napiszę już „nauczyć się angola i niemca”, jak to miałam wcześniej w zwyczaju, bo co to za cele. Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy chciałby znać perfekcyjnie te języki. Perfekcyjnie jednak się nie da. W tym roku nie napiszę więc, że chcę je znać, tylko chcę się ich uczyć. Nie będę ukrywać, że moim celem jest swobodne porozumiewanie się w tych językach, ale tym razem bardziej chodzi mi o drogę, która ku temu prowadzi. A prowadzi ona właśnie przez bycie systematycznym i odpowiedzialnym za swoje postanowienia.  Wybrałam już sobie dni, które mam zamiar przeznaczyć na realizację tego celu. Pozostaje mi tylko trzymać się tego planu.

7. ZDOBYĆ NOWE UMIEJĘTNOŚCI

Jak już wcześniej wspomniałam, przechodzę właśnie etap wypalenia zawodowego, który spowodowany jest m.in. przez brak możliwości rozwoju w mojej dotychczasowej pracy. Być może za długo pozostawałam w jednym miejscu, być może źle zabierałam się do tematu próbowania nowych rzeczy, a może po prostu źle zarządzałam swoim czasem wolnym. W każdym razie chcę próbować nowego w tym roku. Miniony rok zakończył się dla mnie ukończeniem tylko jednego kursu. Chciałabym, aby 2018 zakończył się przynajmniej kilkoma ukończonymi kursami. Jestem głodna i spragniona nowego. Na pierwszy rzut poszły więc kursy z Udemy i Skillshare. Nie będę zagłębiać się za bardzo w szczegóły, bo przymierzam się do opisywania tych kursów właśnie tutaj na blogu 🙂

8. DOSTAĆ SIĘ NA KONFERENCJĘ DLA BLOGERÓW

Bardzo chciałabym spotkać na żywo osoby, które zainspirowały mnie do wielu zmian w moim życiu. Pisanie tego bloga sprawia mi ogromną przyjemność, mój warsztat pisarski (chyba) trochę się poprawił, dlatego chciałabym rozwinąć to miejsce… i w końcu dostać się na jedną z konferencji dla blogerów 🙂

 

TRICKI POMAGAJĄCE REALIZOWAĆ POSTANOWIENIA

Do tej pory ciężko mi było monitorować efekty moich działań, ponieważ nie miałam narzędzia, które by mi w tym pomogło. Na początku roku jednak fantastyczna Ania (Blue-Kangaroo) podzieliła się ze swoimi czytelnikami swoimi trickami, które są tak genialne, że postanowiłam również z nich skorzystać. Do skorzystania z tej metody bardzo przydają się arkusze stworzone przez Glorię (When in jungle).

KROKI:

  1. Spisać wszystkie swoje postanowienia na jednym arkuszu [ ARKUSZ 1 ] 
  2. Do każdego celu wypisać zadania, dzięki którym uda się je zrealizować [ ARKUSZ 2 w tylu egzemplarzach, ile mamy postanowień ]
  3. Zaplanowanie, które z celów będziemy realizować w poszczególnych miesiącach w roku [ ARKUSZ 3 ]
  4. Lista zadań na dany tydzień – ja robię sobie dni, w których priorytetem jest zawsze jeden temat. Na przykład, gdy mam ochotę posprzątać strych, to nie wpisuję sobie już uczenia się języków, czy siłowni, bo wiem, że ciężko byłoby mi się skupić na tych innych zadaniach. W skrócie mam dzień sprzątania strychu, dzień uczenia się angielskiego i niemieckiego, itd.

Arkusze, o których mowa powyżej można pobrać ze stron Ani lub Glorii. Szczerze polecam !