JESSICA AREVALO – KOBIETA, KTÓRA MNIE INSPIRUJE

Na profil Jessici Arevalo natknęłam się całkiem przypadkowo, przeglądając instagram przed pójściem spać. Dlaczego akurat ona, skoro wiele takich osób pokazuje swoje życie na instagramie ? Jessica Arevalo ujęła mnie swoją pewnością siebie, delikatnością i kobiecością, pomimo tego, że ma raczej umięśnioną sylwetkę. Zapytałam jednak kolegi co o niej myśli i spotkałam się z całkiem odmiennym zdaniem niż moje. Cycki jak naleśniki i łydki jak drągi do samej ziemii – tak właśnie ją ocenił. I żadne moje słowa nie były w stanie przekonać go do zmiany zdania, że to raczej kiepski plan, aby brać z niej przykład. Zapytałam go więc, kto według niego mógłby być taką inspiracją, a on wskazał mi dwie modelki: Emilię Ratajkowski i Sandrę Kubicką…. No, ale chwila – przecież to są modelki Victoria’s Secret ?  – totalnie zawiedziona mu odpowiedziałam. A on na to, że to właśnie z nich powinnam brać przykład. No i jak tu nie wpaść w kompleksy ? Dodam, że modelki to ja przypominać nigdy nie będę.

Screenshot_1

 

Screenshot_4

 

Wpływ mediów na samoakceptację u dziecka. Moja historia…

To niej jest tak, że w Jessice Arevalo widzę ideał. Wprost przeciwnie. Jej figura  różni się od tej jaką mają modelki. Szczerze przyznam, że widzę podobieństwo pomiędzy moją a jej sylwetką. A ja niestety przez wiele lat wstydziłam się swojego ciała. Uważałam, że mam za grube uda, za pulchną buzię i zbyt wystający brzuch. Już jako 11 latka zaczęłam się odchudzać i ćwiczyć. Unikałam plaży i ubierania krótkich spodenek czy spódniczek latem, co czasem podczas wyjątkowo ciepłego lata sprawiało, ze czułam się wyjątkowo źle. Unikałam dopasowanych spodni, bo uważałam, że moje nogi wyglądają w nich  jak parówki, a poza tym byłam święcie przekonana, że spodnie rurki mogą nosić tylko dziewczyny o figurach modelki. Przez dominujący w mediach trend na okładki z roześmianymi gwiazdami o figurach barbie byłam przekonana, że tak właśnie powinna wyglądać kobieta.  Nie piszę tego jednak, aby się pożalić, ani aby skrytykować Jessicę. Chcę po prostu pokazać, jaki ogromny wpływ na dzieci ma to, co codziennie pokazuje im się w TV.  Cieszę się, że teraz powoli się to zmienia, chociaż czasem jeszcze załamuję ręce, gdy słyszę niektórych ludzi.

Ten mój kolega to niestety nie jest odosobniony przypadek. Czasami  słyszę: ma krzywe zęby – istnieją aparaty ortodontyczne, ma mały biust-niech sobie operację zrobi,  itd. Być może Emily Ratajkowski czy Sandra Kubicka mają idealne ciało i na pewno dokładnie przyglądając się ich osobom i życiu nie jedna kobieta znajdzie powód, aby brać z nich przykład,  ale nie ukrywajmy, że zostały modelkami właśnie dlatego, że ich figury są wyjątkowo rzadko spotykane. Tak właśnie działa świat mody. Czy zatem kobieta o innej figurze musi na siłę do tego wzoru się dopasowywać ? Nie ! Różnorodność jest przecież fajna.

Screenshot_5

 

 Za co podziwiam Jessicę Arevalo ?

Łatwo więc wydedukować, że tak naprawdę nie podziwiam Jessici  do końca za jej ciało. To co tak naprawdę mi imponuje, to to, że ona też mogłaby mieć takie kompleksy jak ja kiedyś, a zamiast tego przekuła je w swoje zalety. Nieustannie pracuje nad swoim ciałem. Podziwiam ją za upór w dążeniu do celu,  za umiejętność skupienia się na TEJ jednej rzeczy, którą lubi, podziwiam ją za to, że próbuje poprawić w sobie to, nad czym można popracować – w naturalny sposób za pomocą ćwiczeń i akceptację tego, czego zmienić nie może. Co z tego, że wg niektórych Jessica mogłaby poprawić sobie biust ? Ma genialnie wypracowaną pupę. Cycków ćwiczeniami nie poprawisz, a pupę – owszem. Poza tym uważam, że świat byłby niesamowicie nudny, gdyby wszystkie kobiety miały silikony. Podziwiam ją także za to, że wciąż się uśmiecha. Widać, że to co robi sprawia jej przyjemność. Taka właśnie chcę być: uśmiechnięta, zadowolona z tego co mam.

Screenshot_6

Idealna nie znaczy szczęśliwa

Historia pokazała już nam, jak wiele kobiet uznawanych za ideał piękna, elegancji, ikony seksu, było zwyczajnie nieszczęśliwych. Ot pierwszy każdemu znany przykład z brzegu – Merlin Monroe. Niedawno przechadzając się po centrum handlowym spotkałam klasyczny przykład kobiety, którą można by było określić z wyglądu jako idealną. Szczupłe nogi, duży biust, bardzo krótka spódniczka, fikuśna bluzeczka odsłaniająca idealnie płaski brzuch ze sznurkami wg ostatniego krzyku mody, okulary przeciwsłoneczne, idealnie zrobiona fryzura i makijaż. Na 100 % znajomy, o którym wspomniałam powyżej byłby nią zachwycony. Było jednak jedno ALE. Miała tak kwaśną, zaciętą minę, że za żadne skarby nie chciałabym być w jej skórze. Never in my life. Dlaczego ? Bo choć z zewnątrz była idealna, to całe jej ciało krzyczało, że jest niezadowolona. Jak widać, bycie ideałem, nie daje gwarancji szczęśliwego życia.

Nie wiem jak Was, ale moda mnie wkurza

Kobiety mają różne figury, dlaczego więc, gdy nastaje na coś moda, np. spodnie rurki, to w sklepach ciężko znaleźć cokolwiek innego ? I właśnie tak rodzą się kompleksy, bo skoro wszyscy to noszą, a ja nie wyglądam w tym jak pani w reklamie,  to chyba jestem brzydka, tak ? NIE ! Na ulicy pełno jest dziewczyn, które śmigają w tych najnowszych krzykach mody i wyglądają jak karykatury samych siebie Nie sztuką jest być super modnym, ale wybierać z tego co nam narzuca świat mody, to co idealnie do nas pasuje i w czym czujemy się dobrze. Nigdy nie rozumiałam projektantów, którzy swoje projekty szyją na kobiety o rzadkim typie sylwetki. Przecież to nie logiczne. Żadna normalna kobieta, oprócz modelek tak nie wygląda. Po co więc wszystkie firmy odzieżowe produkują takie same ciuchy ? I jest to podwójnie frustrujące, gdy chcesz dobrze wyglądać, więc poświęcasz swój czas przemierzając te wszystkie sklepy oferujące ciuchy ” dla modelek”, ale z niemalże każdą zakupioną rzeczą musisz biegać do krawcowej. Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo rzadko zdarza mi się trafić na coś, co idealnie mi pasuje. Najczęściej albo zwężam spodnie w pasie, zwężam bluzki, skracam nogawki lub rękawy. Rozmiary podawane w sklepach też są wkurzające. Jest rozmiar XS, S, M,L, XL, a co jeśli żaden Ci nie pasuje i jesteś w połowie jednego i drugiego ?

Spójrz inaczej !

Dlaczego doszukujemy się (wg naszej opinii) brzydoty, szukamy dziury w całym i nie zauważamy tego co naprawdę piękne – charakter, osobowość, wysiłek ? Dlaczego tak często najpierw widzimy i mówimy o tym, co nam się w kimś nie podoba ?

Czy zdarzało Wam się idealizować figurę jakieś modelki  ? Myślę, że i tak poświęca się im wystarczająco dużo uwagi, czas więc wyszukać sobie bardziej ” ludzkie” wzory. Nie ma nic bardziej frustrującego niż dążenie do ideału, któremu nie jesteśmy w stanie sprostać. Nigdy nie będę miała figury modelki Victoria’s Secret, ale już teraz akceptuję to. Nie będę ukrywać, że to jak wyglądam jest dla mnie ważne. Wiele lat mi to zajęło i  żałuję, że jako nastolatka dałam się wpędzić w kompleksy przez wszędzie pokazywany „ideał kobiety” z okładek. Każdy jest inny i to jest właśnie piękne. Zamiast wpędzać się w kompleksy próbując dorównać ikonom piękna, starajmy się być najlepszą wersją siebie.

A Czy Wy macie takie osoby, które pomimo tego, że nie są idealne, to w jakiś sposób Was zainspirowały ?

 

 

 

  • http://teoriakobiety.pl Paula — www.teoriakobiety.pl

    Świetnie o tym wszystkim napisałaś i nie żadne modelki czy inne dziewczyny, ale to Twój tekst jest naprawę inspirujący! Czasami nie można być tym, kim by się chciało, za to zawsze można być najlepszą wersją siebie. Nie trzeba wyglądać jak modelka ank nawet jak dziewczyna z instagrama, żeby być wartościową osobą.

    • http://www.hellotoday.pl Hello Today

      Dzięki za pozytywny feedback 🙂 Długo dochodziłam do tego, o czym pisałam powyżej. Znam wiele osób, które w podążaniu za swoim ideałem same się pogubiły wpadając w anoreksję, bulimię lub zaszywając się w domu. Dla takiej nastolatki jest szalenie ważne to jak wygląda. W czasach gdy miałam naście lat w mediach promowana była sylwetka wychudzonej modelki. Innych się po prostu nie widywało. Dopiero teraz, gdy popularność zyskał instagram, facebook i inne, coraz częściej przez tłum przebijają się dziewczyny, które chociaż swoim wyglądem odbiegają od tego promowanego niegdyś przez media wyglądu, osiągają sukcesy i są po prostu szczęśliwe. Moim zdaniem powinno się częściej takie osoby pokazywać.

  • http://www.matczysko.pl/ Mama Filipa

    nigdy o niej nie słyszałam, nigdy jej też nie widziałam, a to co o niej piszesz sprawia, że chcę ją poznać bliżej 🙂

    • http://www.hellotoday.pl Hello Today

      Dzięki 🙂 Jessica Arevalo to moja fit inspiracja. Cieszę się, że Ciebie również zainteresowała. Wiele jest dziewczyn o takiej figurze jak Jessica, które mają z tego powodu kompleksy. Trochę bardziej masywne uda i łydki, duża pupa, ale jak widać po Jessice, ze wszystkiego można uczynić swój atut. Wystarczy trochę nad sobą popracować. Pozdrawiam serdecznie !

  • http://workitgirl.pl/ Izabela Misztal-workitgirl.pl

    Nie słyszałam o tej pani, ale podziwiam za to, że wypracowała sobie taką sylwetkę. Sprawdziłam w google jak wyglądają pozostałe wspomniane przez Ciebie dziewczyny i szczerze mówiąc, dziesięć razy bardziej podoba mi się sylwetka Arevalo. W ogóle myślę, że już niewielu osobom tak naprawdę podoba się taki typowy typ ciała modelki (mówię o nadmiernie wychudzonym), bo jest to po prostu niezdrowe. Każda z nas ćwiczeniami i zdrową dietą może doprowadzić swoją sylwetką do formy i nasza zdrowa wersja siebie jest tą najlepsza. Moim typem są po prostu kobiety „kobiece”, ze szczególnym uwzględnieniem Monici Belluci, a trudno o niej powiedzieć, że ma figurę modelki 😉

  • http://blondblog.pl www.blondblog.pl

    Też o niej nie słyszałam wcześniej i przyznam, że mimo tego, że jestem w 1000% hetero to uważam, że jest na czym oko zawiesić ale też… Wziąć z niej przykład 🙂

    • http://www.hellotoday.pl Hello Today

      Pewnie takich perełek jest więcej, ale właśnie Jessica Arevalo zwróciła moją uwagę i „śledzę” jej kanały na insta i youtube. W ogóle na instagramie można znaleźć całą masę fitnessek, ale mam wrażenie, że są jakieś takie bezosobowe, zbyt wymuskane, zimne. Czy jest ktoś kto Tobie wpadł szczególnie w oko ? 🙂

  • https://pamolina.com Pamolina

    Nie kojarzę tej Pani, aczkolwiek moją uwagę przyciągnęło jej wysportowane ciało i piękne, czarne włosy. Nie miałam okazji wcześniej ujrzeć jej na instagramie, dzisiaj przejrzałam jej profil i odczułam większą chęć na ćwiczenia 😉

    Pozdrawiam!

    • http://www.hellotoday.pl Hello Today

      No właśnie mało kto ją zna 🙂 A myślę, że warto „zaobserwować” jej kanały na youtube i insta, żeby coś podpatrzeć, zainspirować się. Podoba mi się w niej to, jak zręcznie potrafiła przekuć swoje mankamenty w zalety odpowiednimi ćwiczeniami i sposobem ubierania się. Wbrew pozorom to rzadka umiejętność 😉 Pozdrawiam

zBLOGowani.pl
Follow