Jak przygotować się do FCE ?

Kilka miesięcy temu podjęłam decyzję, że chciałabym uzyskać certyfikat FCE. Po co ? Chociaż angielskiego uczę się już od pierwszej klasy podstawówki, to z czasem mam wrażenie, że coraz więcej wylatywało mi z głowy. Coraz więcej czasu potrzebowałam, aby przypomnieć sobie niektóre słówka. Już nie wspomnę o strukturach gramatycznych, które kiedyś recytowałam z pamięci, a teraz z trudem przypominam sobie niektóre konstrukcje zdania. W końcu nadszedł moment, w którym uznałam, że tak dłużej nie może być. Mózg tak jak ciało nieustannie trzeba trenować, a gdy przy okazji dostanę na to papierek, który być może przyda mi się, gdy będę chciała zmienić coś w swoim życiu, to więcej argumentów nie potrzebuję. Zapisałam się na kurs angielskiego przygotowujący do tego egzaminu. I chociaż lektora mamy fantastycznego, to pomimo tego motywacja z czasem siadła. Należę do osób, które lubią mieć wszystko poukładane. Gdy chcę opanować jakąś strukturę gramatyczną, to chcę ją opanować od A do Z. Niestety konstrukcja książki, na której pracujemy jest mocno chaotyczna, co mocno nadwątliło mój zapał do nauki. Nauka angielskiego przygotowująca do FCE oznacza także, że trzeba wiedzieć jak będzie wyglądał taki egzamin. Jakich zadań się na nim spodziewać. Poszperałam więc w necie i w księgarniach i znalazłam cudo, którym chciałabym się z Wami podzielić.

IMG_5542

 WIELKA GRAMATYKA JĘZYKA ANGIELSKIEGO Z ĆWICZENIAMI – EDGAR

Tak jak pisałam powyżej na kursie angielskiego brakowało mi możliwości opracowania jednego tematu od początku do końca. Na kursie poruszamy wiele zagadnień. W jednym ćwiczeniu potrzebna jest znajomość co najmniej kilku czasów lub zasad gramatycznych. Nie ma w tym nic złego. W końcu właśnie w taki sposób porozumiewamy się w prawdziwym życiu. Jednakże dla osoby, która przez ładnych kilka lat nie miała kontaktu z gramatyką angielską, jest to dość trudne. Trzeba wrócić do podstaw. I właśnie za to pokochałam książkę „Wielka gramatyka języka angielskiego”. Książka ta podzielona jest na rozdziały dokładnie omawiające dany temat. Po każdym z tematów znajdują się ćwiczenia do rozwiązania. I wszystko się rozjaśnia 🙂 Książka przeznaczona jest dla początkujących, średnio-zaawansowanych i zaawansowanych. Polecam każdemu, kto uczy się angielskiego, niekoniecznie przygotowując się do jakiegokolwiek egzaminu. W księgarni napotkałam wiele książek w stylu repetytorium itp, ale żadna nie miała tak przystępnie i schludnie opracowanych tematów. W mojej kolekcji książek do nauki języka mam sporo egzemplarzy do nauki gramatyki, więc wiem o czym mówię 🙂 Co prawda lektor polecał nam książki do nauki gramatyki, ale były one napisane po angielsku, co dla osoby, która jest na etapie przypominania – jest zniechęcające.

Książkę można kupić TU.

TARGET FCE / EASY FCE – EDGAR

Targer FCE to druga książka, którą z całego serca polecam uczącym się do tego egzaminu.  Na samym początku książka zawiera dokładny opis egzaminu oraz opis zadań, które będą na egzaminie. Tego mi właśnie brakowało w książce, na której pracujemy na kursie przygotowując się do FCE. Zadania są tam porozrzucane po całej książce i trudno się zorientować, czego spodziewać się na egzaminie. W Target FCE wszystko jest poukładane. Już na samym początku dowiadujemy się egzamin składa się z czterech części:

  1. READING AND USE OF ENGLISH– a w nim zadania typu: Multiple choice cloze, Open cloze, Word formation, Key word transformation, Multiplce choice, Gapped Text, Multiple matching
  2. WRITING a w nim szczegółowo omówione z przykładami: esej, list formalny i nieformalny, artykuł, sprawozdanie i recencja.
  3. LISTENING, a wnim : Multiple choice, Sentence completion, Multiple matching
  4. SPEAKING, a wnim: Interwiev, Indyvidual long turn, Collaboration task, Discussion

IMG_3110

Książka zawiera też klucz z komentarzem, ale nie byle jakim. Gdy w innych książkach napotkałam  tylko prawidłowe odpowiedzi do danego zadania, to w tej znajduje się także wyjaśnienie, dlaczego ta odpowiedź jest dobra, a dlaczego reszta już niekoniecznie. Czuję ekscytację, nawet gdy o tym piszę. Książkę również mogę polecić osobom, które po prostu uczą się angielskiego i nie czują potrzeby zdawania egzaminu FCE.

Książkę można kupić TU.

JAK SIĘ PRZYGOTOWUJĘ DO FCE ?

Z książek uczę się codziennie na zmianę. Jednego dnia korzystam z Wielkiej gramatyki…, a drugiego dnia z Target FCE. Umówiłam się ze sobą :-), że codziennie poświęcam na naukę 25 minut (tyle ile trwa jedno POMODORO). Każdego dnia zapisuję sobie nowe słówka, na które natrafiłam w książkach do małego kalendarza zakupionego w Biedronce, do nauki na następny dzień. W ciągu całego następnego dnia sięgam do mojego kalendarzyka i przypominam sobie słówka, które zapisałam sobie dzień wcześniej. Mam to szczęście, że do kursu przygotowującego do FCE udało mi się namówić też koleżankę, więc codziennie przepytujemy się z zapisanych słówek 🙂 Tyle i aż tyle. Z książek „kursowych” korzystamy najczęściej tylko na zajęciach. Jeden dzień w tygodniu przeznaczam na odrobienie zadania domowego, z którego również wypisuję sobie słówka do kalendarza. Oprócz tego mamy obowiązek (rozliczany przez lektora) codziennie zrobić jedną sesję na INSTALING.PL. Stronę tę również gorąco polecam.Dotąd nie wierzyłam w skuteczność fiszek, ani innych stron do nauki słówek. Wszystko się zmieniło, gdy dostałyśmy to narzędzie w nasze ręce 🙂 Nie znam skuteczniejszego i łatwiejszego sposobu do nauki słówek. Jedna sesja w instaling.pl trwa około minuty lub dwóch. Na ekranie pojawia się zdanie z luką, a pod spodem słówko po polsku, które trzeba przetłumaczyć na angielski, tak aby zdanie miało sens. Po wpisaniu słowa (nawet nieprawidłowo) odtwarzane i odsłaniane jest prawidłowe słowo, dzięki czemu słyszymy i widzimy słówko, którego mamy się nauczyć. Dzięki tej stronce dowiedziałam się też o sobie, że więcej zapamiętuję słuchając, a do tej pory myślałam, że jestem typowym wzrokowcem.

Czy ktoś może przygotowuje się do egzaminu FCE lub ma to już za sobą ? Chętnie poczytam o Waszych sposobach na naukę lub samej relacji z egzaminu 🙂 Piszcie śmiało w komentarzach. 

zBLOGowani.pl
Follow