JAK PRZETRWAĆ ZIMĘ? JAK SIĘ ROZGRZAĆ I UTRZYMAĆ CIEPŁO ZIMĄ? – CZĘŚĆ 1.

Wygląda na to, że lato, które w tym roku trwało bardzo długo dobiega końca. Dla osób z niedoczynnością tarczycy oraz wszystkich innych zmarźlaków oznacza to kilka wyjątkowo ciągnących się miesięcy z niemalże nieustającym poczuciem przejmującego zimna. ALE ALE? Czy nie da się czegoś z tym zrobić?

DA SIĘ, ale jak ze wszystkim co warte zachodu, trzeba będzie poświęcić na to trochę czasu. Prawdopodobnie najłatwiejszym sposobem na rozgrzanie i utrzymanie ciepła byłoby zaszyć się na całą zimę w domu, w którym mielibyśmy temperaturę zbliżoną do tej w saunie 😀 Ja jednak nie mogę sobie na to pozwolić i nawet bym nie chciała 😉 Zima też potrafi być piękna i fajna, ale aby to docenić trzeba najpierw jakoś sprawić, aby uczucie niemożliwego do zniesienia zimna trochę (lub trochę bardziej) się zmniejszyło.

Jak tego dokonać?

JAK SIĘ ROZGRZAĆ I UTRZYMAĆ CIEPŁO?

1. ZROBIĆ BADANIA I UZUPEŁNIĆ NIEDOBORY ŻYWIENIOWE

Jak się rozgrzać zimą

Zima zimą, więc każdemu ma prawo zrobić się zimno. A co w przypadku, gdy zimno odczuwamy intensywniej niż inni nawet gdy jesteśmy odpowiednio ubrani lub nie wyściubiamy nosa z domu?

To, że nam zimno może być spowodowane niedoborem składników pokarmowych w organizmie. Każdemu chociaż raz zdarzyło się być na jakieś diecie, ale nie każdy ma świadomość, że już kilkutygodniowe i jednostronne odżywianie, gdy eliminujemy jakąś grupę pokarmów powoduje, że w organizmie pojawiają się braki. Nierozsądna dieta to tylko jeden z powodów niedoborów żywieniowych. Jest ich całe mnóstwo, np:

  • zespół jelita drażliwego
  • zmiana flory bakteryjnej (np.po antybiotykach)
  • przewlekły stres
  • zaburzenia gospodarki hormonalnej
  • przyjmowanie leków moczopędnych, przeczyszczających, zmniejszających wydzielanie kwasów żołądkowych

Wyczerpanie się w organizmie nawet tylko jednego niezbędnego mikroelementu lub witaminy ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia. Gdy odczuwamy zimno bardziej niż inni, szczególnie powinniśmy sprawdzić poziom żelaza i witaminy B12, które wpływają na transport tlenu w komórkach, a co za tym idzie – także za proces spalania. Nie ma tlenu, nie ma spalania. Nie ma spalania – jest zimno.

Niedobór żelaza powoduje też spowolnienie produkcji hormonów tarczycowych, a jak wiadomo to właśnie tarczyca reguluje metabolizm, czyli produkcję energii w komórkach. Aby zaradzić takiej sytuacji, trzeba koniecznie wyregulować poziom hormonów, uzupełnić niedobory poprzez wprowadzenie pełnowartościowej diety oraz suplementów. A więc kiedy idziemy na badania? 🙂

2. NAWADNIAĆ SIĘ

Z doświadczenia wiem, że zimą znacznie trudniej dotrzymać jest postanowienia wypijania odpowiedniej ilości wody. Na dworze zimno, kończyny mamy nieznośnie zmarznięte, a na dodatek przez większą część dnia jest ciemno i czujemy się zmęczeni. Doskonale wiem, że przy takiej kombinacji okoliczności wypicie szklanki wody może być straszną nieprzyjemnością.

DLACZEGO PICIE WODY ZIMĄ JEST WAŻNE DLA ZMARŹLAKÓW?

A tymczasem właściwy poziom wody w organizmie ma niebagatelne znaczenie w utrzymywaniu odpowiedniej temperatury ciała. Przy niedostatku wody słabnie metabolizm, zamiera spalanie w komórkach, a to przekłada się na obniżenie temperatury ciała. Mało tego, najczęstszym rezultatem, a także sygnałem, że jesteśmy odwodnieni jest ból głowy. Tak więc osoby, które zimą cierpią z powodu niskich temperatur, powinny szczególnie zwracać uwagę i pilnować, aby wypijać odpowiednią ilość wody (ale wody z dodatkami, a nie samej wody). Dobrym zwyczajem jest dodanie do niej soli himalajskiej i cytryny lub imbiru z miodem, dzięki którym woda nie tylko nas przefiltruje, ale zostanie uzupełniony jej odpowiedni poziom w komórkach naszego ciała.

3. ZWIĘKSZYĆ MASĘ MIĘŚNIOWĄ

Sposoby na to jak się rozgrzać zimą

Dotkliwsze odczuwanie zimna może być także spowodowane zbyt małą masą mięśni w stosunku do ciężaru naszego ciała. Nawet jeżeli waga utrzymuje się w normie, ale mięśni jest za mało, może to powodować chroniczne uczucie chłodu.

Zazwyczaj jest nam znany fakt, że tkanka mięśniowa pomaga zwiększyć metabolizm i dzięki temu spalamy więcej kalorii i chudniemy. Wiemy też, że aby się rozgrzać warto poćwiczyć. Warto pamiętać również o tym, że tkanka mięśniowa produkuje ciepło nie tylko wtedy, gdy się ruszamy, ale też gdy odpoczywamy leżąc na kanapie. To kolejny dobry argument, aby mocniej skupić się na jej budowie 🙂 Nie ma chyba lepszej pory na nabieranie masy mięśniowej niż jesień i zima. Słońce nie kusi już tak bardzo, aby poddać się słodkiemu lenistwu opalając się w ogrodzie lub przesiadując wieczorem na plaży. Jesień to doskonała pora na ułożenie sobie planu treningowego oraz żywieniowego sprzyjającego budowie mięśni.

4. RADYKALNIE ZMIENIĆ DIETĘ

Jeszcze do niedawna miałam z tym troszkę problem, bo jako osoba na wiecznej diecie wyrzucałam sobie, że zamiast na sałatkę mam dziką ochotę na mięcho z kaszą, które nijak pasowało mi do lekkiej (odchudzającej) diety. Marzłam, ale wcinałam sałatkę.

Potem poszłam po rozum do głowy i zaczęłam intensywniej słuchać własnego organizmu. W dalszym jednak ciągu moja zimowa dieta oparta była na sezonowych zachciewajkach i bazowała na szczątkowej wiedzy na temat wpływu jedzenia na nasz organizm zasłyszanych gdzieś w telewizji lub wyczytanych w internecie.

Dopiero zagłębiając się w temat zdrowego odżywiania dowiedziałam się, że odpowiednio dobierając składniki moich potraw, jestem w stanie poczuć się bardziej dogrzana. No, ale ta wiedza to nie tylko efekt moich własnych doświadczeń. Już ponad 3 tysiące lat temu chińscy uczeni stworzyli teorię żywieniową znaną jako kuchnia pięciu przemian. Opiera się ona na założeniu, że nasza dieta powinna być ściśle związana z porą roku i odpowiadać potrzebom organizmu w określonych warunkach klimatycznych. Prosty z tego wniosek, że nasze menu powinno być radykalnie inne latem i zimą.

NO, ALE DO BRZEGU!

Jesienne i zimowe zachcianki na mięcho z kaszą i tłuste potrawy są jak najbardziej usprawiedliwione. Białko oraz tłuszcz potrzebują więcej czasu oraz energii do strawienia, co przekłada się oczywiście na większą produkcję ciepła. Aby jednak nie skończyć jako mały pączuś na wiosnę warto przemyśleć i zaplanować swoje zimowe posiłki uwzględniając większe zapotrzebowanie na białko o tej porze roku (przy okazji dobry powód, aby zacząć budować masę mięśniową).

ALE TO NIE WSZYSTKO!

Czy wiedzieliście na przykład, że banany  wychładzają organizm? I wcale nie twierdzę, że nie powinno się ich jeść o tej porze roku. Posypanie tegoż banana cynamonem daje efekt całkiem odwrotny. Warto zainteresować się tematem, bo wychładzający lub wyziębiający efekt mają też inne potrawy. Więcej na ten temat napisane zostało w książkach Marka Zaremby. Jeżeli nie chce się Wam do nich sięgać, to w internecie znaleźć można wiele tabel, które pomogą zorientować się, co pomoże w dogrzewaniu się zimą. Jedna z nich jest TUTAJ.

5. ZAOPATRZYĆ SIĘ W ROZGRZEWAJĄCE PRZYPRAWY

Rozgrzewające przyprawy - Jak przetrwać zimę?

O rozgrzewających przyprawach trąbi się wszędzie, ale muszę o tym wspomnieć, bo wpadłam na pewien pomysł 🙂 A gdyby tak zrobić sobie ulubione mieszanki takich przypraw? Nawet nie trzeba ich robić samodzielnie (chociaż zachęcam), bo w sklepach znajdują się już gotowce dostosowane do rodzaju potraw, które przyrządzamy.

ZOBACZ -> PRZEPIS NA WŁASNORĘCZNIE ZROBIONĄ MIESZANKĘ PRZYPRAW ROZGRZEWAJĄCYCH

Wiem, że pomysł banalny i pewnie część osób stosuje go już od dłuższego czasu. Ja jednak należę do tych osób, które często zapominają o używania przypraw! Gdy przychodzi co do czego, to nawet nie mam ich w domu. Zmieniam więc taktykę i mam zamiar w najbliższym czasie szturmować sklep w poszukiwaniu tychże przypraw i innych dodatków do zimowych napoi i dań 🙂

LISTA NAPOJÓW ROZGRZEWAJĄCYCH

Chodzi mi też po głowie lista napojów rozgrzewających na zimę. Może warto zrobić sobie spis przepisów na takie napoje, które zawsze chcieliśmy posmakować lub też od dłuższego czasu je lubimy. Ja na swojej liście na pewno umieszczam:

  • CZEKOLADĘ Z CHILI
  • GRZANIEC (podobno wino czerwone to jedyny alkohol, który naprawdę rozgrzewa)
  • HERBATĘ Z RUMEM
  • HERBATĘ Z LIKIEREM AMARETTO
  • HERBATĘ ZIMOWĄ z imbirem, pomarańczą i goździkami

i chociaż wiem, że mleka, czy alkoholu to ja nie powinnam za bardzo tykać, to i tak mam zamiar je spróbować 🙂

PRZEPISY – > 5 ROZGRZEWAJĄCYCH NAPOJÓW NA ZIMĘ

A dla tych, którzy wolą lub muszą bardziej naturalnie:

3 NATURALNE SMACZNE HERBATY NA JESIENNE WIECZORY OD AGNIESZKI LIFEMANAGERKI

A poniżej lista przypraw rozgrzewających, w które warto się zaopatrzyć:

Lista rozgrzewających przyprawLista rozgrzewających przypraw pochodzi z tej strony: https://www.poradnikzdrowie.pl/diety-i-zywienie/co-jesz/produkty-rozgrzewajace-i-wychladzajace-organizm-aa-ZYUQ-6bfC-vhyb.html


CIĄG DALSZY NASTĄPI… 🙂