CHORUJĘ NA HASHIMOTO – PROSZĘ, POSTARAJ SIĘ MNIE ZROZUMIEĆ !

Długo biłam się z myślami nad powstaniem tego wpisu. Jest ogromnie prywatny, a prywaty za dużo przemycać tu nie chciałam. Ale już dłużej nie mogę trzymać tego w sobie….

Diagnoza, moja reakcja i dlaczego o tym piszę ?

Kilka lat temu przypadkiem, dzięki jednemu bardziej kumatemu lekarzowi odkryłam, że choruję na Hashimoto, a moja tarczyca nie pracuje tak jak powinna. „To tylko tarczyca” – pomyślałam sobie wtedy nie zdając sobie sprawy jak bardzo wpłynie to na moje życie. Jaka byłam szczęśliwa, gdy udało się odkryć przyczynę mojego samopoczucia i że okazała się tak błaha. Od lekarzy dostałam białe tableteczki, które miały być remedium na  objawy mojej choroby i wszystko miało wrócić do normy. . Tak się jednak nie stało, ale nie to boli mnie najbardziej…

Przyzwyczaiłam się do wciąż nowych ” objawów” choroby, dostosowałam do nich mój plan dnia. To trochę jak bieg przez przeszkody z zasłoniętymi oczami. Musisz biec, chociaż nie wiesz czy za chwilę nie padniesz jak długa na ziemię rozbijając sobie czoło o kolejną przeszkodę, której nie widziałaś. Nie o to chodzi, że chcę się tutaj nad sobą użalać. Po prostu boli mnie coraz bardziej niezrozumienie, niewiedza, brak empatii z jaką się ostatnio spotykałam….

Ja naprawdę staram się normalnie żyć, normalnie pracować, funkcjonować, korzystać z życia. Nie oczekuję od nikogo współczucia, litości. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy mają gorzej, np. nie mają rąk, czy nóg, czy jeszcze czegoś innego. Nie liczę na to, że osoby które poprzez swoje zachowanie względem mnie, zmotywowały mnie do napisania tego tekstu, przeczytają go. Pewnie i tak to już nic nie zmieni, ale może przeczyta to ktoś inny szukający odpowiedzi na pytanie jak czuje się osoba chora na  Hashimoto. Ktoś kogo bliska osoba, pracownik, przyjaciel choruję na tę chorobę…

Co wiesz o Hashimoto ?

Przeciętny Kowalski słysząc Hashimoto nawet nie wie o co chodzi. Szybciej zrozumie niedoczynność tarczycy. Tarczyca Ahhaaaa…  więc wypadają ci włosy, jest ci zimno i nie możesz schudnąć ? Brzmi banalnie w porównaniu do „rak” lub ……( tu wpisz inną chorobę, której objawy Cię przerażają). Mało kto wie, że tarczyca odpowiada za wszystkie procesy jakie dzieją się w organizmie, m.in. produkcja hormonów, a co za tym idzie: poziom energii, metabolizm…. Nadal brzmi banalnie co ? No to zobacz jak to wygląda w praktyce….

Jedzenie

Żaden lekarz nie powiedział mi, że kluczowe znaczenie w przypadku Hashimoto ma sposób w jaki się odżywiam. Dowiedziałam się tego dopiero sama poszukując informacji o tym, dlaczego wciąż boli mnie brzuch i inne problemy trawienne, które skutecznie utrudniały mi życie. Nie jestem już nawet w stanie zliczyć lekarstw, które zostały mi przepisane na receptę, a które jak się później okazało, tylko pogarszały mój stan. Nie jestem w stanie zliczyć i wymienić badań i pieniędzy, które na nie wydałam.

To nie jest tak, że po prostu boli mnie brzuch. Wyobraź sobie, że po zjedzeniu posiłku masz kamienie w całym brzuchu. Wciągasz brzuch, a gdy już nie jesteś w stanie, to chowasz się przed światem. I to nie jest tak, że mogę pozwolić sobie na normalny posiłek jak Ty. Widzisz przecież, że jadam bardzo małe porcje, wielu rzeczy, które są podstawą Twojego posiłku, ja połączyć ze sobą nie mogę,  o słodyczach i przetworzonym jedzeniu już nawet zapomniałam, a brzuch nieproporcjonalnie do tego rośnie, boli. Na brzuchu się nie kończy… Niezliczoną ilość razy chodzę do toalety. Wiesz jakie to uciążliwe, gdy jesteś w pracy lub na wypadzie ze znajomymi lub… najbliższymi ? Każdy myśli, że się pieszczę, przeglądam w lusterku lub przeziębiłam sobie pęcherz. Ulga przychodzi czasem dopiero wieczorem lub tylko częściowo. Gdy cały dzień chodzisz z napuchniętym brzuchem, to zaczyna boleć głowa. Dalej to już leci jak z górki…siada energia, jest brain fog, chcę się schować, przeczekać. Nie zawsze jednak mogę… właśnie wtedy oceniasz mnie negatywnie wprawiając w jeszcze gorsze samopoczucie.

Bezsenność i ciągłe zmęczenie

Nie robię tego specjalnie przecież. Czy to moja wina, że nie mogę zasnąć, pomimo tego że jestem zmęczona, a w nocy budzę się niezliczoną ilość razy ? Nie pomaga melatonina, nie pomaga sport, nie pomagają inne „złote środki”. Wiesz jak bardzo chciałabym tak normalnie wtulić się w poduchę, zasnąć tak jak Ty w pięć / piętnaście minut i rano obudzić się rześka i wypoczęta ? Chciałabym mieć ” więcej luzu w dupie” i móc przebalować cały piątek i sobotę do samego rana. Wypić za dużo, mieć snu za mało. U mnie skończy się to tak, że przez połowę przyszłego tygodnia będę się czuła jak na kacu. Nawet nie muszę pić, aby się tak czuć. Dni wycięte z życiorysu. Nie pytaj się mnie więc, kiedy zacznę w końcu naprawdę żyć, bo życie to też zabawa do białego rana. Nie mów mi, że udaję i próbuję zwrócić na siebie uwagę, gdy zaczynają być widoczne efekty niespania w nocy. Ja naprawdę się staram, aby ich nie było widać….

Pamięć i koncentracja

Coraz częściej łapię się na tym, że strasznie szybko zapominam co chciałam zrobić. Przed wejściem do domu pamiętam jeszcze, że widziałam zapalone światło z tyłu domu, które chce zgasić, sekundę później po przekroczeniu drzwi wejściowych, nie mam pojęcia co chciałam zrobić i w rezultacie światło pali się do mojego następnego wyjścia poza dom. Siedząc przy biurku w pracy otwieram przeglądarkę, aby sprawdzić nurtujący mnie fakt, a po odpaleniu przeglądarki zastanawiam się ” co to ja miałam…”. Czasem też podczas ważnej rozmowy zapominam co chciałam powiedzieć, chociaż przed chwilą pamiętałam. Uważam się za osobę oczytaną, o bogatym słownictwie, ale co z tego skoro podczas rozmowy nie potrafię się czasem wysłowić ? 🙁 Wiesz jak to wpływa na moją samoocenę ?  Nie jest tak zawsze. Czasem potrafię się diabelnie skoncentrować na czymś, ale wymaga to ode mnie więcej wysiłku niż od Ciebie.

Infekcje / przeziębienia

Zastanawiasz się dlaczego tak chucham i dmucham na siebie, zamiast ubrać się sexy i ładnie wciąż wałkuję zestaw – spodnie i ciepły sweter ? Ja po prostu bardzo często choruję. Właściwie to permanentnie czuję się przeziębiona. Nie widzisz tego, bo to jakby cały czas mieć pierwszą fazę przeziębienia. Chory czuje się źle, ale jeszcze tego nie widać. To dlatego, że moje przeciwciała zamiast wirusów i bakterii atakują mi tarczycę. Zwyczajnie im się pomieszało.

Samopoczucie

Czytając powyższe chyba domyślasz się na jakim poziomie jest moje samopoczucie ? Już po południu, po zjedzeniu obiadu, zaczyna boleć mnie brzuch i głowa. To nie jest taki normalny ból jaki znasz. To jest ból, na który nie pomaga nawet ” połóż się i wypocznij „. Gdy Ty z pracy wracasz z głową pełną pomysłów na wspaniały wieczór, ja zastawiam się co zrobić, aby go jakoś przeżyć. A gdy chcę nadążyć za znajomymi i do końca nie stracić życia prywatnego  planuję jakieś wyjście, to zastanawiam się już kiedy będę mogła wrócić do domu i czy mój brzuch lub głowa przypadkiem nie spieprzy wieczoru całemu towarzystwu. Ten nieustanny strach, że brzuch odmówi posłuszeństwa w nieodpowiednim momencie pozbawia mnie wielu cennych doświadczeń i wspomnień w gronie znajomych, jak i osób mi bliskich, które nie rozumiejąc mojego zachowania odsuwają się ode mnie…

Dodatkowo towarzyszy mi niemalże ciągły niepokój. To tak jakbyś był cały czas podenerwowany, nawet gdy nie masz do tego zupełnie powodu. Chwilowo pomagają duże dawki magnezu lub spotkania ze znajomymi, ale jak wiesz z powyższego,  te akurat zależne są od tego czy akurat brzuch daje mi popalić, czy nie.

Czasami też czuję się bezsilna i bezradna, bo jakbyś się czuł, jakbyś spróbował wszystkiego i nie widziałbyś żadnych rezultatów ? Jakbyś się czuł, jakby bliskie osoby opuszczały Cię myśląc, że Tobie na nich nie zależy, podczas gdy Ty tak naprawdę starasz  się nie afiszować z tym jak się czujesz ?

Bliskość

Ciężko jest normalnie funkcjonować, gdy co tydzień ma się okres, a co dopiero być w związku… Tak, tutaj też się coś pomieszało. Normalna rzecz – pomyślisz – okres ma każda kobieta przecież. To wyobraź sobie jak wygląda bliskość, gdy cały czas boli Cię brzuch i musisz do toalety w najmniej odpowiednim momencie. Reszty chyba nie muszę pisać…

Podsumowanie

Nie zaobserwowałam u siebie typowych objawów niedoczynności tarczycy jakimi są wypadanie włosów, kłopoty ze schudnięciem, czy sucha skóra. Hashimoto u każdego przebiega inaczej. U mnie to wygląda właśnie w sposób opisany powyżej. Jednak nie zawsze tak jest. Okresy ozdrowieńcze przeplatają się z tymi, kiedy czuję się jak kupa. Problem w tym, że nie jestem w stanie tego kontrolować. Nie wykluczam, że jeszcze po prostu się tego nie nauczyłam. Jedno wiem napewno… będę dalej próbować… bo pomimo wszystkich moich słabości i ułomności związanych z chorobą, jestem bardziej wytrwała w dążeniu do celu, nie poddaję się przy pierwszej porażce. Porażka jest dla mnie tylko sygnałem, że złą drogę wybrałam i trzeba poszukać innej, dzięki której ten cel zrealizuję. Właśnie taką siłę dała mi moja choroba.

Na choroby tarczycy i autoimunologiczne zapada coraz więcej osób. Chciałabym, aby osoby zdrowe były bardziej świadome tego jak możemy się czuć, co czasem determinuje nasze decyzje i wykazywały się większą empatią, chęcią pomocy i cierpliwością.

Splot ostatnich wydarzeń w pracy, a także na polu prywatnym sprawił, że jestem obecnie rozżalona, że pomimo wszystkich moich starań nie byłam w stanie zapanować nad tymi objawami. Osoby, na których się zawiodłam również nie wykazały wystarczająco zrozumienia. Życie jednak toczy się dalej… Przeboleję, otrzepię się i będę walczyć dalej. Nie mam wyjścia…

hashi postery

 

 

zBLOGowani.pl
Follow